Zero

Autor:

w

Łukasz „Loki" Frąckowiak · Hanza.me · LinkedIn Group Dwanaście godzin temu wrzuciłem zdjęcie pod postem kobiety, która ma sześćset dwadzieścia osiem reakcji. Dostałem zero. Nie zero lajków, zero komentarzy, zero repostów. Zero. Okrągłe, piękne, doskonałe zero. Kształtem przypomina pączek — ten sam pączek, który chcę zbudować jako szpital dla osób z autyzmem na działce między psychiatrykiem a cmentarzem w Gdańsku. Zero to jest piękna liczba. Zero to jest punkt wyjścia. Zero to jest Gdańsk w 997 roku — zanim Hanza, zanim Lotos, zanim LinkedIn. Zero to jestem ja na LinkedIn. I zamierzam z tego zera zrobić coś, czego sześćset dwadzieścia osiem reakcji nigdy nie zrobi. Ale najpierw — paradujmy. Sól i cukier Milena Anna Golda — CEO Business Forum Poland, Woman Power Polska — pisze: „Jednym z kluczy do sukcesu jest otaczanie się ludźmi życzliwymi. Sól i cukier wyglądają podobnie, ale nie działają tak samo." Milena. Mam trzy koty. Kokis, Frank i Puszek. Żaden z nich nie odróżnia soli od cukru. A mimo to są szczęśliwsze niż dziewięćdziesiąt procent LinkedIn. Wiesz dlaczego? Bo nie czytają postów o toksycznych ludziach, toksycznych energiach i toksycznych plotkach. Jedzą, śpią, mruczą i nie publikują „rad na wtorek od Waszego kota." „Mam ogromny dar czucia energii drugiego człowieka bardzo mocno." Milena, ja też mam dar. Dar czucia, kiedy ktoś pisze post o niczym i dostaje osiem reakcji od tych samych ośmiu osób, które reagują na wszystko, co ma emoji w treści. To nie jest energia. To jest algorytm. Bitwa mentalna Leszek Liebig pisze o bitwach w głowie. „Nie da się." „Konkurencja jest za duża." „Są lepsi." Leszek, mam propozycję. Zamień „bitwę mentalną" na bitwę prawdziwą. Tę z sygnaturą akt, z biegłym sądowym, z komornikiem, z psychiatrykiem. Tę, w której „nie da się" mówi ci nie głowa — mówi ci sędzia. Na piśmie. Z uzasadnieniem. „Zamiast 'nie potrafię' powiedz 'nauczę się.'" Leszek, ja się nauczyłem. Nauczyłem się pisać pisma procesowe. Nauczyłem się czytać akta sądowe. Nauczyłem się art. 577 KPC, art. 281 KPC, art. 385¹ KC. Nauczyłem się, że „dyscyplina" to nie jest wstawanie o piątej rano — to jest wstawanie o piątej rano po czwartej hospitalizacji. Twój post ma pięć reakcji. Mój komentarz pod Dagmarą ma zero. Jesteśmy blisko siebie, Leszek. Na samym dnie algorytmu. Różnica jest taka, że ty piszesz o bitwach. Ja je prowadzę. Konferencja o LinkedIn na LinkedIn Adam Papiorek jedzie na SharebeeLinkingFest — „największą konferencję o LinkedIn w Polsce." Konferencja. O LinkedIn. Na LinkedIn reklamowana. Dla ludzi z LinkedIn. O tym, jak lepiej być na LinkedIn. Czy ktoś widzi ten pętlę? LinkedIn jest platformą, na której ludzie jeżdżą na konferencje o LinkedIn, żeby potem napisać post na LinkedIn o konferencji o LinkedIn, który dostanie lajki od ludzi, którzy też byli na konferencji o LinkedIn. To jest perpetuum mobile narcyzmu. I ja to piszę — facet, który właśnie pisze piąty artykuł na LinkedIn tego dnia. Przynajmniej moje artykuły są o czymś. O rafinerii sprzedanej za grosze. O berserkerce. O ojcu, który nie widzi córek. O kapciach Pana Ziutka. Adam jedzie do Warszawy rozmawiać o hashtagach. Ja siedzę w Gdańsku i składam wnioski patentowe. Każdemu swoje. Blue Dragon Jet Jedyna rzecz w tym feedzie, która ma sens. Blue Dragon Jet — maszyny do wdmuchiwania światłowodów. GAMM-BUD. Kontakt: info@gamm-bud.pl, telefon 604 474 444. Prowadzę ISP od dwudziestu siedmiu lat. Wdmuchiwałem kable w kanalizację, kiedy połowa tego LinkedIn jeszcze nie miała maila. Blue Dragon Jet to jest narzędzie. Nie jest „kluczem do sukcesu". Nie jest „supermocą z Gallupa". Jest maszyną, która wkłada światłowód w rurę. I to jest jedyna rzecz na tym LinkedIn, która naprawdę coś robi. Reszta — mówi. Sześćset dwadzieścia osiem Dagmara Polak. COO SAVICKI. Post o oddawaniu decyzji. Sześćset dwadzieścia osiem reakcji. Osiemdziesiąt cztery komentarze. Dwanaście repostów. Mój komentarz: zdjęcie. Zero reakcji. Dagmara nie jest mi winna odpowiedzi. Nie jest mi winna lajka. Nie jest mi winna niczego. LinkedIn to platforma, nie zobowiązanie. Ale to zero mówi mi coś ważnego. Mówi mi, że sześćset dwadzieścia osiem ludzi zareagowało na słowa: „Łatwiej oddać decyzję, niż ponieść jej konsekwencje." I zero ludzi zareagowało na kogoś, kto ponosi konsekwencje swoich decyzji codziennie. Bo konsekwencje nie są sexy. Konsekwencje nie mają ładnego zdjęcia profilowego. Konsekwencje mają cztery hospitalizacje, komornika i siedemnaście miesięcy bez kontaktu z dziećmi. Sześćset dwadzieścia osiem ludzi lajkuje cytat o odpowiedzialności. Zero ludzi lajkuje odpowiedzialność. To jest LinkedIn. To jest Polska. To jest wtorek. To jest zero. I z tego zera buduję. Andrzej Rysuje Andrzej wrzuca rysunek na Dzień Matki. Sześćset szesnaście reakcji. Trzydzieści trzy komentarze. Jeden rysunek. Sześćset szesnaście. Ja napisałem artykuł o mamie Janinie. O rosole. O karcie 374. O siedemnastu miesiącach. Pięćset słów z krwi i kości. On narysował mamę. Ja opisałem mamę. On dostał sześćset szesnaście. Ja dostanę — pewnie zero. I wiesz co? Ma rację. Rysunek jest lepszy. Bo rysunek nie wymaga czytania. A LinkedIn to jest platforma ludzi, którzy nie czytają — scrollują. Ale Hanza.me to nie jest platforma do scrollowania. Hanza.me to jest grupa do czytania. Kto nie czyta — nie pasuje. Kto scrolluje — wychodzi. Zero tolerancji dla zerowego wysiłku. Paraduj Paraduj z durni drwij — mówi stare polskie przysłowie. Nie drwię z ludzi. Drwię z systemu, który nagradza sól-i-cukier posty ośmioma reakcjami i każe im się czuć jak influencerzy. Który daje sześćset reakcji za „wziąć odpowiedzialność" i zero za człowieka, który ją bierze. Drwię z konferencji o LinkedIn na LinkedIn. Z „bitew mentalnych" które toczą się w głowie ludzi, którzy nigdy nie byli w sądzie. Z „darów czucia energii" w świecie, w którym energia to jest prąd — i kosztuje dwa sześćdziesiąt dziewięć za kilowatogodzinę na Orlenie. Drwię — bo drwienie to jest jedyna forma protestu, której LinkedIn nie może wyciąć algorytmem. Zero reakcji? Pięknie. To znaczy, że nikt mnie jeszcze nie cenzuruje. Łukasz „Loki" FrąckowiakLOKIS Group · Gdańsk · ISP od 1998 · 24 patenty UPRPSyn Janiny. Ojciec Oli i Ali. Zero reakcji. Dwadzieścia cztery patenty. #HanzaMe #LinkedIn #zero #Gdańsk #LOKIS #biznes #prawda AI napisał ten tekst ze mną. Nie za mnie. Jest różnica. Jak między zerem a sześciuset dwudziestoma ośmioma.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *